Poza szumem medialnym: opracowywanie produktów roślinnych, które znajdą oddźwięk poza Veganuary

Z mniejszą liczbą premier i mniejszym szumem promocyjnym, Veganuary 2026 wydawał się niektórym zauważalnie spokojniejszy. W obliczu zmieniających się gustów konsumentów i ewolucji trendów żywieniowych, w jaki sposób marki mogą tworzyć autentycznie ekscytujące produkty roślinne z prawdziwym terminem przydatności do spożycia – w trakcie Veganuary i później? Relacjonuje Melissa Bradshaw z The Plant Base.

W szczytowym momencie boomu na żywność i napoje roślinne na początku 2020 roku, Veganuary – coroczna kampania zachęcająca konsumentów do rezygnacji z produktów pochodzenia zwierzęcego w styczniu i później – wywołała falę innowacji. Nowe produkty zalały półki, słowo „wegański” było wszędzie, a detaliści głośno i z przekonaniem promowali poszerzony asortyment.

Brytyjski rynek fast foodów przewodził zmianom, wprowadzając na rynek takie duże nowości, jak wegańska zapiekanka ze stekiem Greggs' Vegan Steak Bake (po debiucie kultowej wegańskiej roladki z kiełbasą w ramach Veganuary 2019), bezmięsne klopsiki w sosie marinara w Subway's i pizza z jackfruitem i pepperoni w Papa Johns'.

Rozbudzając entuzjazm zarówno wśród zagorzałych wegan, jak i osób, które po raz pierwszy biorą udział w Veganuary, te premiery zaoferowały nowe, pyszne przysmaki dla osób unikających mięsa i nabiału – opcje, które dorównywały tym dla osób niebędących weganami i nie wydawały się już kompromisem w sektorze tradycyjnie zdominowanym przez mięso.

Sześć lat później szum wokół nowych premier wydaje się nieco przytłumiony – a konsumenci zwracają na niego uwagę. Pomimo że frekwencja na Veganuary stale rośnie od czasu jego premiery w 2014 roku, a szacuje się, że w zeszłym roku wzięło w niej udział 25,8 miliona osób na całym świecie, wielu uważa, że ​​szum wokół nich zaczął słabnąć.

Millie Wallage, specjalistka ds. rozwoju biznesu w stowarzyszeniu branżowym i dostawcy znaków towarowych na bazie roślin The Vegetarian Society, powiedziała:Baza roślinna„W poprzednich latach Veganuary oznaczało wielkie wydarzenia w supermarketach, premiery, specjalne okazje i prawdziwe emocje. W tym roku było bardziej skoncentrowane na promocjach, z mniejszą liczbą premier naprawdę nowych produktów i znacznie mniejszym szumem.”

Oczywiście, ten brak szumu nie oznacza, że ​​w branży nic się nie dzieje. Wallage przyznał, że zmiana terminologii może odegrać pewną rolę, wskazując, że około 55% marek wybiera obecnie znaki towarowe „roślinne” zamiast „wegańskie”, aby przyciągnąć szerszą publiczność i sprawić wrażenie, że są mniej restrykcyjne.

„Ta zmiana, w połączeniu z faktem, że coraz więcej osób regularnie stosuje dietę roślinną, może sprawić, że Veganuary nie będzie już tak ważnym wydarzeniem jak kiedyś” – zastanawiała się.

Powrót falafela

W tym roku częstym zarzutem, szczególnie w branży gastronomicznej, jest brak kreatywności w nowych wegańskich propozycjach – nawiązanie do czasów, gdy w menu roślinnym dominowały falafele i wrapy z hummusem. Ograniczony wybór wyraźnie kontrastuje z poprzednimi latami, kiedy alternatywy mięsne były na topie, a specjały Veganuary wnosiły do ​​tej kategorii prawdziwą innowację.

„Marki muszą wsłuchiwać się w to, czego naprawdę oczekują konsumenci” – powiedział Wallage z The Vegetarian Society. „Od dawna krąży żart, że nikt nie chce już więcej wrapów z falafelem, nie dlatego, że falafel jest zły, ale dlatego, że te same idee są ciągle powtarzane”.

Tegoroczna oferta Subwaya na Veganuary 2026 obejmuje rozgnieciony kotlet falafelowy z ciecierzycy, ziół i przypraw, podczas gdy poprzednie limitowane edycje tej sieci kanapek zawierały roślinne alternatywy dla klopsików, kurczaka i steka. Tymczasem Starbucks UK spotkał się ostatnio z krytyką niezadowolonych wegan z powodu wycofania kanapki śniadaniowej Beyond Meat i wprowadzenia zamiast niej wrapa z falafelem szpinakowo-groszkowym.

Nicole Whittle, wegańska twórczyni treści znana jako „Vegan Beauty Girl”, napisała na swoim Instagramie: „Nie zrozumcie mnie źle, uwielbiam falafel, ale jeśli myślicie, że znajdziecie mnie w Subwayu albo Starbucksie na wegański klasyk, to jesteście w błędzie. Będę w moim lokalnym punkcie z jedzeniem bliskowschodnim, gdzie zawsze jest najlepiej przyrządzony”.

Tymczasem nowe propozycje lunchowe Costa Coffee na Veganuary 2026 – tortilla z cebulowym bhaji i zupa pomidorowa – spotkały się z jeszcze większym rozczarowaniem wśród użytkowników mediów społecznościowych.

Te prostsze, skoncentrowane na warzywach premiery odzwierciedlają zwrot w kierunku produktów opartych na pełnowartościowej żywności w branży żywności i napojów roślinnych. W ostatnich latach rosnące obawy dotyczące żywności ultraprzetworzonej – masowo produkowanych produktów spożywczych, poddawanych intensywnej obróbce przemysłowej i wytwarzanych z długiej listy składników, w tym syntetycznych dodatków, często w celu obniżenia kosztów – doprowadziły do ​​znacznego osłabienia reputacji roślinnych alternatyw mięsnych, z których wiele zawiera składniki takie jak konserwanty i zagęszczacze, aby uzyskać autentyczną, mięsną konsystencję.

Ta zmiana może wyjaśniać, dlaczego sieci gastronomiczne zdają się preferować bezpieczne rozwiązania, wybierając znane (lub, w oczach wielu, przesadzone) dania, takie jak skromny falafel. Jednak marki oferujące alternatywy mięsne, takie jak Planted, w ostatnich latach opracowały „czystsze” opcje, oparte na prostych, krótkich i przyjaznych dla konsumenta listach składników.

Ponadto sprzedaż produktów minimalnie przetworzonych i przyjaznych dla jelit, takich jak tofu, tempeh i rośliny strączkowe, wzrosła w handlu detalicznym. Tego typu produkty stanowią idealne tło dla różnorodnych, innowacyjnych przepisów z wykorzystaniem licznych przypraw i możliwości podania (np. jajecznica z tofu w quesadilli na śniadanie, tempeh o smaku wędzonego boczku w kanapce inspirowanej „BLT” lub tortilla z ciecierzycy w stylu „tuńczyk z majonezem”).

Opracowywanie zwycięskich produktów

Aby tworzyć zróżnicowane produkty, które będą atrakcyjne dla konsumentów przez cały rok, a nie tylko podczas Veganuary, marki muszą trafiać do szerokiego grona odbiorców, a nie tylko do tych, którzy jednorazowo spróbują diety roślinnej w styczniu.

Oznacza to, że należy stale pamiętać o „fleksitarianach”, którzy obecnie oferują największe możliwości rozwoju dla tej kategorii, ponieważ ten sposób odżywiania (świadome ograniczanie spożycia produktów zwierzęcych, bez ich całkowitej eliminacji) nadal zyskuje na popularności.

Oprócz skupienia się na mniej restrykcyjnym etykietowaniu, które będzie atrakcyjne dla wszystkich, oraz zapewnieniu konkurencyjnych cen produktów, priorytetem powinno być opracowanie innowacyjnych receptur o autentycznym smaku.

Wśród konsumentów (zwłaszcza tych, którzy preferują diety bogate w mięso i rzadko sięgają po produkty roślinne) powszechne jest błędne przekonanie, że dieta wegetariańska lub wegańska automatycznie oznacza kompromis w kwestii smaku. Kluczowe jest zaradzenie temu poglądowi poprzez wprowadzenie opcji, w których smak i satysfakcja zostały starannie przemyślane – wprowadzenie na rynek mdłego produktu, który nie spełnia oczekiwań pod względem smaku lub konsystencji, doprowadzi do rozczarowania konsumentów, utrudniając im ponowne zakupy nie tylko produktu tej marki, ale także innych podobnych produktów z tej kategorii.

Daria Pashkova, menedżer ds. marketingu w firmie Ohly, produkującej składniki drożdżowe, podkreśliła, że ​​priorytetowe traktowanie smaku umami może okazać się kluczem do sukcesu w styczniu i później.

„Opcje roślinne są kluczowym czynnikiem napędzającym styczniowe trendy zdrowego odżywiania; jednak wielu produktom brakuje głębi smaku i złożoności smaku” – powiedziała. „Składniki bogate w umami mogą pomóc w zapewnieniu wytrawnego brzmienia niezbędnego do stworzenia bardziej sycących posiłków roślinnych”.

Innowacje w zakresie smaku bogatego w umami mogą również przynieść pożądany impuls produktom opracowanym z myślą o „zdrowszym dla Ciebie” charakterze – chociaż wiele produktów Veganuary będzie dążyć do dostosowania się do tych trendów i zaspokojenia popytu na produkty bardziej wegetariańskie i o czystszej etykiecie, muszą one dołożyć wszelkich starań, aby redukcja sodu, tłuszczów nasyconych, cukru lub sztucznych dodatków nie skutkowała kompromisem w kwestii dogadzania sobie. Dzisiejsi konsumenci są coraz bardziej niechętni do kompromisów.

Helen Zhang, specjalistka ds. marketingu w firmie Green Spring Technology, dostawcy składników, powiedziała w rozmowie z The Plant Base: „Pierwszy zakup może być etyczny, ale kolejny to już kwestia czysto sensoryczna. Receptura musi najpierw rozwiązać klasyczne problemy związane z nutami zapachowymi i wrażeniem smaku. Następnie powinna dodać coś „plus” – czy to unikalny profil smakowy, żywy, naturalny kolor, czy też funkcjonalną korzyść płynącą z substancji botanicznych”.

Dodała, że ​​zbudowanie podstawowego portfolio wymaga składników, które są skalowalne, charakteryzują się niezmiennie wysoką jakością i są wspierane przez niezawodne wsparcie techniczne.

„Dzięki temu mamy pewność, że produkt na półkach w styczniu będzie taki sam jak w lipcu, co buduje niezastąpione zaufanie konsumentów” – podsumował Zhang.

Zrzut ekranu_2026-05-06_095831_915


Czas publikacji: 06-05-2026
+86 13933075368
WhatsApp Telefon
sales@hebeiabiding.com
E-mail E-mail
+86 13933075368
WeChat WeChat